Dane powiedział cicho:

niebo. „Można się założyć, że sędzia wie, gdzie przebywa twoja córka”.
Shelby z trudem przełknęła ślinę. Nagle zaschło jej w gardle.
- Ja nawet nie wiem, kim jestem, wiec tym bardziej nie
4
Zbli¿ył sie do łó¿ka nieszczesnika. Tak, tak własnie bywa,
trzaskał na kominku, a z ukrytych głosników popłyneła nagle
Marla miała mgliste wra¿enie, ¿e ju¿ kiedys widziała ten
biegł dalej, choc gałazki malin czepiały sie kolcami jego
- Zgadza się. Magazyn „Lone Star”. - Ujęła dłoń Shelby małymi, mocnymi palcami i uścisnęła ją zdawkowo. -
i nigdy sie dowiesz, co sie z nim stało, rozumiesz? Nie dowiesz
dreszcze rozkoszy i sprawiajac, ¿e zapomniała o całym
me¿czyzn paliło papierosy, omawiajac szanse dru¿yny „49” w
od krawężnika, włączyła się do ruchu tuż za nim.
głębi duszy błagała go, żeby nie poruszał trudnego tematu ojcostwa Elizabeth. Nie tutaj. Nie w tym momencie.

Bryan ponownie stanął na balkonie, zamknął oczy. Jaka cisza... Tak,

dzieckiem, jednak kiedy ona znajdowała sie w pobli¿u, tracił
rozpaczliwie.
Marle zaczeło ju¿ od tego mdlic. Czy ten facet mówi to

- Halo?

Jeremy wstał, zacisnął usta i podszedł do drzwi.
nie myśląc o tym, by sięgnąć po broń. Wiedział, że byłaby zupełnie
193

Marla zamkneła oczy i oparła głowe o zagłówek.

Roześmiała się.
- Ja dotarłem do nich później - wyjaśnił Larry.
Powinniśmy się martwić.